Test smyczy Wild Craft

Niezwykła smycz od niesamowitej firmy ostatnio zamieszkała u nas. Jesteście ciekawi jakie ciężkie życie przechodziła u nas? Zapraszam do czytania!


CO PISZE PRODUCENT?


"Smycz dwu metrowa jest zrobiona z mocnej taśmy kaletniczej. Jest delikatna w dotyku i leka. Po dłuższym użytkowaniu, sztywność smyczy znika."

MOJA OPINIA:


Smycz, którą mamy od firmy Wild Craft jest długości dwóch metrów. Posiada dwa karabińczyki (do 20kg) i kółeczka co umożliwia nam używanie jej jako dwójnik (środkowe kółeczko mogłoby być bardziej na środku) ale również dzięki temu łatwo przypniemy psa do, np. drzewa (:p), czy też skrócimy długość smyczki.



My posiadamy wzór "RAINBOW PAWS" ale jest też wiele innych. Jak to mówią: "Od wyboru do koloru".




Podoba mi się materiał z jakiego wykonana jest smycz, ponieważ jest ona miękka i lekka. Świetnie mieści się w kieszeni. Łatwo można ją zgnieść i włożyć do plecaka.
Materiał szybko schnie, nie nasiąka mocno wodą i (jak na razie) nie traci swojego intensywnego koloru. Przyczepiłabym się tylko do tego że boki smyczy są trochę niewygodne, gdy mamy psa, który ciągnie na smyczy, ponieważ brzegi wbijają się w skórę rąk. 



Kilka razy miałam sytuację, gdzie przez drogę przebiegł kot i Bady szybko chciał za nim pobiec. Przez kilka sekund materiał smyczy tracił przyczepność i pies mógł troszkę oddalić się ode mnie. Powtarzam przez kilka sekund, potem spokojnie mogłam skrócić smycz i psiak nie mógł pójść dalej.
Kółeczka i karabińczyk mają ładny, błyszczący, srebrny kolor. Nie są ciężkie, co mnie bardzo cieszy.






Jeżeli chodzi o cenę (75zł) to wydaje mi się być okay, ponieważ patrząc na inne smycze ta jest wyjątkowo wytrzymała i nie zapowiada się aby niedługo miała odejść. 

Gdy pierwszy raz chwyciłam tą smycz w moje ręce zachciało mi się płakać. Bardzo szkoda było mi ją niszczyć. Wyglądała na delikatną, więc wiedziałam, że już po kilku dniach wyląduje w koszu zepsutych psich rzeczy. ALE ALE ALE tu szok. Dosłownie przeszłam szok. Podczas spaceru z psami wpadłam na pomysł aby przyczepić smycz do drzewa. Po uczynieniu tego poprosiłam Badiego żeby poszarpałam się z rośliną. Wyglądało to dość zabawnie ale też strasznie. Na szczęście smycz nie miała żadnego urazu/dziury po zębach a już bałam się, że będzie potrzebować szpitala.
Kolejny zadanie jakie ją spotkało to "Przetrwać 2 dni na dworzu podczas okropnego deszczu". Tak, smyczka leżała sobie ładnie przez dwa dni i oglądała chmury. Po uświadomieniu sobie, że zostawiłam ją na zewnątrz wzięłam ją do domu. Linka nie miała ani jednej rdzy i bardzo szybko wyschła.
spacerek
Ostatnie wyzwanie to "spacerek" w błocie. Teoretycznie to nie ja wprowadzałam psy tylko psy smycz. Kundle brały ją w pysk i biegały wte i wewte. Po powrocie smyczka wyglądała jak jedno wielkie g**no (psy również). Oczywiście oznaczało to pierwsze pranie. Krótko mówią smycz przeżyła moje szorowanie jak i resztę 
ciekawych chwil z nami. 







kąpiel
błotko











Wczoraj usiadłam sobie a obok położyłam smyczkę. Przeprowadziłam dokładnie oględziny i stwierdzam jej wytrzymałość na 9/10. Po miesięcznym testowaniu wyszło kilka nitek ale poza tym wszystko w wspaniałym porządku. Karabińczyk nie ma żadnej rdzy. Cały czas ma swój błyszczący, srebrny kolor, jak i sama smycz nie straciła swojego koloru.




boki smyczy wbijające się w skórę

nitki

nitki

i jeszcze raz nitki


CENA


Pozwolę sobie wkleić tą grafikę ze strony Wild Craft




GDZIE KUPIĆ?


Zamówienia składamy na facebookowej stronie Wild Craft ale niedługo powinna pojawić się strona internetowa.



PODSUMOWANIE


Bardzo fajna smyczka ze świetny wzorem. Dobrze wykonana. Idealnie sprawdzi się dla aktywnych psiarzy. Nie jest taka fajna aby zakupić ją dla psa, który kocha ciągać na smyczy, jednak jeżeli za bardzo podoba nam podoba można spróbować. Ja z chęcią zakupiłabym ją dla swoich psów. 



POZYTYWY


+ szybko schnie
+ nie siąknie wodą
+ duży wybór wzorów
+ wytrzymała
+ miękka
+ lekka
+ silne, lekkie i ładne karabińczyki oraz kółeczka


NEGATYWY


- boki materiału smyczy lekko wbijają się w skórę
- po miesiącu intensywnego użycia na zewnątrz wychodzi kilka krótkich nitek
- w chwili gwałtownego pociągnięcia, smycz traci przyczepność ale szybko znów możemy ją skrócić



KILKA FOTEK

w trakcie spaceru

w trakcie spaceru

po spacerku

szalone testy w błocie

efekty psich zabaw

po miesięcznym testowaniu

po miesięcznym testowaniu

po miesięcznym testowaniu



ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA FILMIKU



Dziękujemy za przeczytanie a firmie Wild Craft za podarowanie nam smyczy.
Pozdrawiamy 
Ice Tea & Bady & Oliwia

Komentarze

  1. Mają całkiem wytrzymałe i ładne akcesoria. My testujemy obrożę o takim samym wzorze :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! Czekam na wyniki waszych testów :D

      Usuń
  2. Bardzo ciekawa, fajnie napisana recenzja :)
    Jestem tutaj po raz pierwszy i bardzo mi się tu spodobało. Świetnie piszesz i masz cudowne psiaki, szczególnie Bady (kocham psiaki w typie onków). Czekam na następnego posta! Zaobserwowałam Was!

    Pozdrawiamy,
    Weronika i Majlo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że komuś podoba się moja praca.
      Pozdrawiamy!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dlaczego już nigdy więcej nie wezmę bc?

Test szarpaka od Nelly for Dogs